Depresja nurka - czas rozprawić się ze stygmatyzacją i tabu
Jan 10, 2026Nurkowanie, zdrowie psychiczne i zaufanie pod wodą
Problemy ze zdrowiem psychicznym nie są dziś żadnym wyjątkiem — są częścią ludzkiego doświadczenia. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia nawet 25% dorosłych doświadcza w pewnym momencie życia zaburzeń lękowych, depresji lub innych trudności emocjonalnych. Leczenie psychiatryczne i psychologiczne, podobnie jak terapia nadciśnienia czy cukrzycy, stało się czymś normalnym i koniecznym dla utrzymania zdrowia.
To zjawisko naturalnie przenosi się również do świata nurków. Co czwarty nurek w swojej historii mierzył się z obniżonym nastrojem, lękiem, wypaleniem zawodowym lub korzystał z terapii. A jednak — w świecie, który tak bardzo opiera się na partnerstwie i wzajemnym zaufaniu, rozmowa o psychice wciąż budzi opór i niepewność.
Lęk przed oceną i brak bezpieczeństwa psychologicznego
Wielu nurków przyznaje, że nie mówi o swoich doświadczeniach z obawy przed wykluczeniem z nurkowania, kursu, odmową certyfikacji lub utratą możliwości uczestnictwa w wyjazdach. Nie chcą być wykluczeni, traktowani jako "słabsi" lub "gorsi". Nie chcą również aby ktokolwiek w jakiejś formie im to wypominał czy wytykał. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii (St Leger Dowse et al., 2019) pokazują, że ponad połowa nurków z diagnozą depresji lub lęku nie ujawnia tego faktu w dokumentach medycznych. Jeszcze mniej informuje o przyjmowanych lekach.
Przyczyną nie jest brak odpowiedzialności, lecz brak zaufania i bezpieczeństwa psychologicznego. Formularze medyczne wielu agencji szkoleniowych wciąż są sformułowane w sposób zero-jedynkowy: „Czy kiedykolwiek miałeś/aś problemy natury psychicznej?” lub „Czy przyjmujesz leki psychotropowe?”. Takie pytania — bez możliwości rozmowy i wyjaśnienia kontekstu — prowokują do ukrywania informacji zamiast budowania szczerości.
Nurek, który boi się, że szczerość pozbawi go możliwości uczestnictwa w szkoleniu, nie będzie w pełni transparentny. To paradoksalne — bo zagrożenie nie wynika z przyjmowania leku, lecz z faktu, że nikt o tym nie wie.
Pracowałem kiedyś jako DSO w na stacji terenowej, gdzie jedna z biolożek i jednocześnie kierownik projektu poprosiła mnie o rozmowę na osobności. Usłyszałem, że od kilku lat leczy się na depresję, jest pod kontrolą psychiatry i przyjmuje regularnie leki. Wyznała mi, że nie chce aby inni współpracownicy o tym wiedzieli, ale uznała, że jako osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo nurkowania. powinienem o tym wiedzieć. Dzięki otrzymanym informacjom, mogłem pogłębić wiedzę o przyjmowanych lekach i ich działaniu oraz ewentualnych powikłaniach. Jedne z leków przyjmowane na noc powodowały głęboki sen i czasami trudności z wybudzeniem. Miałem pełniejszy obraz i wiedziałem jakich objawów mogę się spodziewać. Te informacje pozwoliły mi lepiej organizować dzień prac nurkowych dla zespołu tej naukowczyni. Wiedziałem również czy i jakie wsparcie mogę jej zaoferować. To nie była oznaka słabości tylko odpowiedzialności za zespół i nasze wspólne wyniki. Gdy ktoś mi mówi że go boli nadwyrężone ramię to nie oczekuję że sam będzie nosił butle, ale mogę zaoferować pomoc, tu jest dokładnie taka sama sytuacja.

Czym są leki z grupy SSRI?
Współczesne leczenie zaburzeń lękowych i depresyjnych w dużej mierze opiera się na lekach z grupy SSRI (Selective Serotonin Reuptake Inhibitors) – selektywnych inhibitorach wychwytu zwrotnego serotoniny. To m.in. citalopram, sertralina, escitalopram czy fluoksetyna.
SSRI zwiększają dostępność serotoniny – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za nastrój, motywację i stabilność emocjonalną. W porównaniu do starszych leków (np. trójpierścieniowych antydepresantów), mają dużo łagodniejszy profil działań ubocznych, nie upośledzają refleksu ani koncentracji, i są stosunkowo bezpieczne z punktu widzenia aktywności wymagających skupienia, takich jak nurkowanie.
W literaturze medycznej (m.in. w raportach Undersea and Hyperbaric Medical Society) nie stwierdzono, by stosowanie SSRI istotnie zwiększało ryzyko wypadków czy choroby dekompresyjnej. Warunkiem jest stabilne leczenie — czyli brak skutków ubocznych i odpowiedni okres adaptacji. W takich przypadkach nurek jest w pełni zdolny do bezpiecznego nurkowania.
Innymi słowy: to nie lek stanowi ryzyko, lecz jego niestabilne stosowanie lub brak rozmowy o nim.
Dlaczego partner powinien wiedzieć?
W nurkowaniu najważniejszym zabezpieczeniem nie jest automat ani komputer – jest nim drugi człowiek. Buddy system to nie tylko procedura, ale relacja zaufania. Jeśli jeden z partnerów przyjmuje leki, np. z grupy SSRI, warto, by drugi o tym wiedział — nie po to, by oceniać, lecz by rozumieć.
W sytuacji stresu, niepewności czy nieoczekiwanego zdarzenia, taka wiedza pomaga partnerowi zachować spokój, właściwie zareagować i utrzymać ciągłość zespołu. To właśnie zaufanie — oparte na szczerości i bezpieczeństwie psychologicznym — jest czynnikiem, który realnie chroni przed błędami i eskalacją stresu.
Bezpieczeństwo psychologiczne w zespole nurkowym oznacza możliwość powiedzenia:
„Zmagam się czasem z lękiem, biorę lek, czuję się dobrze – ale chcę, żebyś wiedział, na wypadek gdyby coś się wydarzyło.”
Dane mówią same za siebie
Badanie St Leger Dowse et al. (2019) przeprowadzone wśród 729 brytyjskich nurków pokazało, że:
-
15% miało diagnozę zaburzeń psychicznych,
-
6% przyjmowało leki psychotropowe,
-
ponad połowa nie zgłaszała tego w dokumentach medycznych,
-
a aż 90% badanych stwierdziło, że nurkowanie poprawia ich samopoczucie i zdrowie psychiczne.
Dla wielu uczestników nurkowanie stało się formą naturalnej terapii – przestrzenią, w której mogą odczuć spokój, skupienie, rytm oddechu i wspólnotę. To właśnie połączenie aktywności fizycznej, koncentracji i przebywania w „niebieskiej przestrzeni” (blue space) ma potwierdzone naukowo działanie antystresowe i stabilizujące nastrój.
Nurkowanie jako wsparcie terapii – badania Deptherapy UK
Jednym z najlepiej udokumentowanych przykładów terapeutycznego działania nurkowania jest brytyjski program Deptherapy UK, którego skuteczność zbadał zespół z University of Sheffield. Wyniki opublikowane w Disability and Rehabilitation potwierdziły, że nurkowanie może wspierać leczenie urazów psychicznych i fizycznych u weteranów wojennych.
W badaniu wzięło udział 15 uczestników z doświadczeniem traumy. Po zakończeniu programu – łączącego szkolenie nurkowe z systemem wsparcia partnerskiego – odnotowano wyraźne zmniejszenie objawów lęku, depresji oraz poprawę funkcjonowania społecznego. Najsilniejsze efekty dotyczyły osób z urazami psychicznymi, takimi jak PTSD, co podkreśla wartość działań odbywających się w spokojnym, kontrolowanym środowisku wodnym.
Psycholog Deptherapy, Richard Castle, zwrócił uwagę, że nurkowanie pomagało uczestnikom odzyskać spokój, pewność siebie i poczucie sprawczości – a więc elementy kluczowe w powrocie do równowagi psychicznej.
To właśnie z takich wyników płynie ważna lekcja: nurkowanie może być nie tylko pasją, ale realnym wsparciem terapeutycznym, co jeszcze bardziej podkreśla znaczenie zaufania i otwartości w zespole nurkowym.

Zaufanie jako czynnik bezpieczeństwa
Zaufanie w zespole nurkowym to nie emocjonalny luksus — to element systemu bezpieczeństwa. Sprzęt może zawieść, procedura może się nie udać, ale zaufanie między ludźmi jest ostatnią linią obrony.
Budowanie bezpieczeństwa psychologicznego oznacza:
-
możliwość mówienia o swoich ograniczeniach bez obawy o ocenę,
-
świadomość, że wsparcie jest normą, nie wyjątkiem,
-
kulturę, w której otwartość i szczerość są oznaką profesjonalizmu.
Kiedy nurek czuje, że może być sobą – także z lekami, emocjami i doświadczeniem – ryzyko błędów spada, a skuteczność zespołu rośnie.
Podsumowanie. Pod ciśnieniem, ale z równowagą
Zaburzenia lękowe, depresja i inne trudności psychiczne są częścią współczesnego świata. Leki z grupy SSRI są dziś jednym z najczęściej stosowanych i najbezpieczniejszych sposobów leczenia, a ich stosowanie nie wyklucza z nurkowania.
Największym zagrożeniem nie są same zaburzenia czy farmakoterapia, ale cisza, wstyd i brak zaufania, powodowana stygmatyzacją i wykluczeniem osób które się leczą, co prowadzi do ukrywania informacji i w efekcie osłabiają zespół.
W środowisku, gdzie zaufanie pod wodą ratuje życie, otwartość o zdrowiu psychicznym powinna być dowodem odpowiedzialności – nie słabości.
Źródła
-
St Leger Dowse, M. i in. (2019) – Diving and mental health: The potential benefits and risks from a survey of recreational scuba divers.
Badanie na 729 nurkach rekreacyjnych w Wielkiej Brytanii – pokazuje, że nurkowie mają podobny poziom problemów psychicznych jak ogół społeczeństwa, a aż 90% z nich deklaruje poprawę samopoczucia dzięki nurkowaniu.
Diving and Hyperbaric Medicine Journal -
Morgan, A. i in. (2019) – Can scuba diving offer therapeutic benefit to military veterans…
Analiza programu dla weteranów Deptherapy UK, potwierdzająca terapeutyczne efekty nurkowania w leczeniu PTSD i urazów psychicznych.
Disability and Rehabilitation Journal -
Soldiers Undertaking Disabled Scuba (SUDS) – How Scuba Diving & SUDS Help War Veterans.
Opis programu terapeutycznego, w którym nurkowanie pomaga weteranom wojennym w powrocie do równowagi psychicznej i fizycznej.
sudsdiving.org -
Undersea and Hyperbaric Medical Society (UHMS) – Diving Medical Guidance to the Physician (2023).
Najnowsze wytyczne medyczne dotyczące nurkowania, leków psychotropowych i zdrowia psychicznego.
uhms.org -
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) – Depression and Other Common Mental Disorders: Global Health Estimates (2022).
Dane epidemiologiczne pokazujące, że około 25% dorosłych na świecie doświadcza zaburzeń psychicznych.
who.int -
Gascon, M. i in. (2015) – Mental health benefits of long-term exposure to blue spaces.
Przegląd badań nad pozytywnym wpływem środowisk wodnych („blue spaces”) na zdrowie psychiczne.
International Journal of Environmental Research and Public Health -
White, M. P. i in. (2010) – Blue space: The importance of water for preference, affect, and restorativeness ratings.
Badanie potwierdzające, że przebywanie w środowisku wodnym ma silny efekt relaksacyjny i obniża stres.
Journal of Environmental Psychology

Andrzej jest instruktorem nurkowania technicznego i nurkowania na obiegach zamkniętych. Pracuje jako konsultant do spraw bezpieczeństwa i wydajności w branży nurkowej. Z wykształcenia jest psychologiem ze specjalizacją w psychologii społecznej i psychologii bezpieczeństwa. Jego główne zainteresowania w tych dziedzinach związane są z wydajnością człowieka w ekstremalnych środowiskach oraz budowaniem zespołów o wysokiej wydajności. Andrzej ukończył studia podyplomowe w zakresie archeologii podwodnej i zdobył doświadczenie w roli osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo nurkowania w projektach naukowych- DSO. Od 2023 roku jest instruktorem Human Factors, prowadzi polski oddział The Human Factors. www.book.podcisnieniem.com.pl
Want to learn more about this article or have questions? Contact us.