Nurkowie w jaskini

Osiem pytań o Malediwy

May 18, 202622 min read

Jak spojrzeć na tragedię w jaskini „Devana Kandu” — prezentacja metody analizy opartej na ośmiu pytaniach

14 maja 2026 r. pięciu obywateli Włoch weszło do podwodnej jaskini w pobliżu wyspy Alimathaa na Malediwach i nigdy nie wróciło. Ofiarami byli: Monica Montefalcone, profesor nadzwyczajny ekologii morskiej na Uniwersytecie w Genui; jej dwudziestotrzyletnia córka Giorgia Sommacal; biolog morski Federico Gualtieri; pracownik naukowy Muriel Oddenino; oraz instruktor nurkowania Gianluca Benedetti, kierownik operacyjny na pokładzie jachtu Duke of York.

Pierwszą reakcją opinii publicznej, mediów i prawdopodobnie władz jest pytanie: czyja to wina? Uniwersytetu? Operatora łodzi? Instruktora? Samych nurków, którzy – według niektórych relacji – nigdy nie powinni byli się zanurzać?

Kultura sprawiedliwego traktowania sugeruje inne pierwsze pytanie: co w systemie sprawiło, że było to możliwe?

„Śmierć rzadko jest wynikiem jednej decyzji jednej osoby. Jest to końcowy węzeł w sieci decyzji, warunków i milczących zezwoleń – rozłożonych w czasie i przestrzeni”.

Metoda „Ośmiu pytań”, opracowana przez Garetha Locka i stosowana w branżach wysokiego ryzyka – od lotnictwa po przemysł morski – oferuje sposób na przechodzenie przez tę sieć krok po kroku. Nie po to, by zwolnić kogokolwiek z odpowiedzialności. Ale po to, by zobaczyć, gdzie faktycznie leży problem – i gdzie interwencja ma realną szansę coś zmienić.

Ważne zastrzeżenie przed dalszą lekturą

To, co czytasz, nie jest analizą wypadku. Jest to demonstracja sposobu myślenia – ilustracja tego, jakie pytania warto zadawać i w jakiej kolejności, gdy sprawy idą bardzo źle. To rozróżnienie ma fundamentalne znaczenie.

Prawdziwy 8QR jest narzędziem do rozmów z tymi, którzy tam byli. Wymaga dostępu do perspektywy pierwszej osoby – do tego, co konkretna osoba wiedziała, rozumiała i czuła w momencie podejmowania decyzji. To, co mam zamiast tego, to garść doniesień prasowych z kilku dni, oświadczenia stron mających bezpośredni interes prawny w konkretnych narracjach oraz relacje społeczności o niepewnej wiarygodności. Śledztwo trwa. Ciała czterech ofiar pozostają w jaskini. Nikt nie rozmawiał publicznie z około dwudziestoma innymi Włochami na pokładzie statku „Duke of York” – jedynymi naocznymi świadkami atmosfery i rozmów przed zanurzeniem. Żadna z tych osób nie została zacytowana. To milczenie samo w sobie jest uderzające i może odzwierciedlać porady prawne operatora.

Każda odpowiedź na poniższe pytania jest zatem hipotezą roboczą, a nie ustaleniem. Każde „być może” jest szczere. Każde „śledztwo powinno ustalić” oznacza dokładnie to — nie wiem i nie ukrywam czegoś, co wiem. Celem nie jest wydanie wyroku zaocznego wobec tych, którzy zginęli, ani tych, którzy przeżyli. Celem jest pokazanie, które pytania warto zadać — i dlaczego zadawanie ich w tej kolejności, od systemu do jednostki, chroni przed tym, co w kulturze bezpieczeństwa nazywa się szukaniem kozła ofiarnego.

Maldives Scuba Diving Accident: Italian Divers' Bodies Discovered ...

Osiem pytań — i dlaczego nie mamy jeszcze odpowiedzi

Stosujemy pytania po kolei — od systemu do jednostki. Na każdym etapie zatrzymujemy się, aby nazwać to, czego nie wiemy, i to, co śledztwo musi ustalić, zanim ktokolwiek wyda werdykt.

Pytanie 1 · Czy nurkowie działali zgodnie z instrukcjami lub pod wpływem autorytetu?

Pytanie 1 · Polecenia lub wpływ autorytetu

Hipoteza systemowa — wymaga weryfikacji

Pierwsze pytanie w 8QR dotyczy tego, czy osoby zaangażowane działały zgodnie z czyimiś instrukcjami lub pod wpływem autorytetu. Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, ciężar analizy natychmiast przesuwa się w stronę systemu, a nie jednostki.

W tym przypadku zewnętrzna struktura grupy jest wyraźnie widoczna, nawet jeśli jej wewnętrzna dynamika pozostaje nieznana. Gianluca Benedetti pełnił funkcję kierownika operacyjnego na pokładzie statku „Duke of York” — był jednocześnie przewodnikiem nurkowym grupy i pracownikiem operatora. Monica Montefalcone była najprawdopodobniej promotorką doktoratu Gualtieriego, koordynatorką naukową Oddenino oraz matką Giorgii. Gradient autorytetu formalnego i eksperckiego w tak skonfigurowanej grupie jest teoretycznie stromy — w kilku wymiarach jednocześnie.

Ale właśnie tu zaczyna się nieznane. Nie wiemy, jak podjęto decyzję o wejściu do jaskini — kiedy została podjęta ani w jakiej formie. Nie wiemy, czy ktokolwiek z grupy miał wątpliwości i czy je wyraził. Nie wiemy, jak wyglądała odprawa nurkowa. W kulturze sprawiedliwego traktowania nie pytamy, kto wpadł na ten pomysł — ponieważ natychmiast kieruje to myślenie w stronę obwiniania. Pytamy: jakie warunki umożliwiły tej grupie, w tym składzie, tego dnia, wejście do tej jaskini?

Pytanie 1 wykracza również poza samą grupę nurków. Śmierć sierżanta majora Mahudhee podczas akcji ratowniczej rodzi te same pytania — w innym środowisku i innej kulturze organizacyjnej. Mahudhee zanurkował poniżej własnego certyfikowanego limitu głębokości, na powietrzu, w środowisku overhead. Nie była to decyzja podjęta w próżni. Operacje ratownicze wysokiego ryzyka prowadzone pod presją czasu, uwagi mediów oraz silnego poczucia misji i obowiązków hierarchicznych tworzą warunki, w których powiedzenie „nie jesteśmy do tego przygotowani” jest wyjątkowo trudne — niezależnie od tego, jak jasne mogą być procedury na papierze. Pytanie systemowe nie brzmi: kto wydał rozkaz. Brzmi ono: jakie warunki — w zakresie szkolenia, procedur, kultury i wyposażenia — umożliwiły wejście do tej jaskini bez odpowiedniej mieszanki gazowej i bez komory dekompresyjnej na miejscu, w ramach akcji ratowniczej?

Pytania, które powinno zadać śledztwo: Czy odbyła się formalna odprawa nurkowa i czego dotyczyła? Czy plan nurkowania obejmował wejście do formacji jaskiniowej, czy też stało się to spontanicznie? Jak około dwadzieścia innych osób na pokładzie statku „Duke of York” opisałoby kulturę komunikacji – jako otwartą czy hierarchiczną? Dlaczego alarm podniesiono dopiero o 13:45, skoro nurkowie weszli do wody rano? I osobno: kto dowodził akcją ratowniczą MNDF i jaki proces autoryzacji regulował decyzję o wysłaniu nurków do środowiska jaskini technicznej?

Pytania zamiast ustaleń. Struktura władzy w grupie była złożona i wielowarstwowa — to fakt. Nie wiemy jednak, czy i w jaki sposób ta struktura wpłynęła na podjętą decyzję. Prawdziwe dochodzenie 8QR zaczyna się od rozmów z ludźmi, a nie od schematu organizacyjnego.

Pytanie 2 · Czy oczekiwania i procedury były jasne, dostępne i wykonalne?

Pytanie 2 · Jasne oczekiwania, dostępne i realizowalne

Zasada częściej łamana niż przestrzegana — napięcie systemowe

Limit nurkowania rekreacyjnego na Malediwach wynosi 30 metrów — ustanowiony na mocy malediwskiego rozporządzenia w sprawie nurkowania rekreacyjnego z 2003 roku. Wejście do systemu jaskiń Devana Kandu zaczyna się na głębokości 55–58 metrów. Różnica między tym, co było dozwolone, a tym, co zrobili nurkowie, jest wyraźna i mierzalna. Na papierze.

W praktyce operacyjnej — już mniej. Na forach nurkowych i w komentarzach społeczności regularnie pojawiają się uwagi, że wiele popularnych miejsc nurkowych na Malediwach przekracza 30 metrów, a wpisywanie „30 m” w dziennikach nurkowych jest powszechną praktyką. Instruktor Shaff Naeem, który wielokrotnie nurkował w tej właśnie jaskini, opisał to publicznie nie jako czyn niezgodny z prawem, ale jako miejsce wymagające odpowiedniego przygotowania. Czy kiedykolwiek uzyskał specjalne zezwolenie na takie działanie, pozostaje kwestią otwartą.

Warto również dokładnie przyjrzeć się ofercie statku Duke of York. Nie jest to statek do nurkowania technicznego w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest to rekreacyjne safari z infrastrukturą przyjazną dla rebreatherów: bezpłatny nitroks 32%, 15-litrowe stalowe butle dostępne na życzenie, złącza DIN i INT, kompatybilność z CCR. Nie ma wzmianki o trimiksie, helu, gazach dekompresyjnych ani pełnym wsparciu dla nurkowania technicznego. Statek organizuje jednak specjalne tygodnie tematyczne — w tym rejsy naukowe i z rebreatherami.

Albatros Top Boat twierdzi, że nie zezwolił na żadne zanurzenie poniżej 30 metrów. Jednak ich pracownik był na pokładzie jako kierownik operacyjny. Mamy więc do czynienia z przepisami, które częściej są łamane niż przestrzegane; statkiem, którego oferta wykracza poza podstawowe standardy rekreacyjne; oraz pracownikiem operatora podejmującym decyzje operacyjne w terenie bez nadzoru. Nie jest to luka w przepisach — jest to system, który aktywnie podtrzymuje tę lukę.

Drugi wymiar tego samego problemu: śmierć sierżanta majora Mahudhee.

Istnieje jeszcze jeden systemowy wymiar tej sprawy, który nie spotkał się z prawie żadnym zainteresowaniem poza Malediwami. Mohamed Mahudhee, 44-letni członek Malediwskich Sił Obronnych, zginął podczas akcji ratowniczej — z powodu choroby dekompresyjnej po wejściu do tej samej jaskini. Jego były instruktor, Shafraz Naeem, oświadczył publicznie, że Mahudhee zanurzył się na sprężonym powietrzu – a nie na mieszance trimix, która jest standardem w nurkowaniu w głębokich jaskiniach – bez przenośnej komory dekompresyjnej na miejscu. Generał brygady Mohamed Saleem potwierdził w telewizji krajowej, że nurkowie straży przybrzeżnej MNDF „posiadają obecnie uprawnienia do nurkowania na głębokość zaledwie 50 metrów” oraz że właśnie rozpoczęto program mający na celu rozszerzenie uprawnień do 100 metrów. Doniesienia sugerują, że Mahudhee zanurkował na głębokość około 60 metrów — choć liczba ta nie została niezależnie zweryfikowana. Na powietrzu. W środowisku overhead. Podczas akcji ratowniczej przeprowadzonej bez gazów technicznych, bez wsparcia technicznego, pod presją czasu i pod okiem mediów.

Jest to odrębna tragedia systemowa — i dokładna ilustracja faktu, że ograniczenia proceduralne i presja operacyjna mogą zawieść na każdym poziomie systemu, nie tylko wśród cywilnych nurków rekreacyjnych.

Pytania zamiast ustaleń. Czy zasada 30 metrów była egzekwowana operacyjnie — i za pomocą jakich mechanizmów, jeśli w ogóle? Jakie procedury regulują działania MNDF poniżej certyfikowanych limitów głębokości i jakie warunki decydowały o tym, czy procedury te mogły być zastosowane? Jakie zasoby — sprzęt, szkolenia, gaz — były strukturalnie dostępne dla nurków ratowniczych i co decyduje o ich dostępności? Obie tragedie – nurków i ratownika – nasuwają to samo pytanie: jakie warunki systemowe umożliwiły w każdym z tych przypadków działanie poza bezpiecznymi granicami?

Pytanie 3 · Czy dysponowali oni wiedzą, umiejętnościami,

Pytanie 3 · Wiedza, umiejętności, doświadczenie i zasoby

Istotne rozróżnienie

This question requires precision, because the answer differs across different dimensions of competence.

Montefalcone jak nurek

Monica Montefalcone nurkowała w celach naukowych od ponad dwóch dekad. Od 2013 roku kierowała badaniami raf koralowych na Malediwach — archipelagu, który włoskie media opisywały jako ten, który znała lepiej niż ktokolwiek inny w swoim kraju. Jest autorką ponad 130 publikacji naukowych, kierowała finansowanymi przez UE projektami monitorowania ekosystemów morskich i pełniła funkcję redaktorki pomocniczej czasopisma „Frontiers in Marine Science”. Jej mąż Carlo Sommacal opisał ją jako zdyscyplinowaną nurkinię, która przed każdym zanurzeniem dokładnie oceniała ryzyko i nigdy nie podjęłaby decyzji, która naraziłaby jej córkę lub współpracowników na niebezpieczeństwo. Razem z córką miała na koncie około 500 zanurzeń. Jako nurek naukowy Montefalcone regularnie działała w trudnych warunkach — silnych prądach, ograniczonej widoczności, pobierając próbki na różnych głębokościach. Nie była zwykłą turystką.

Nurkowanie naukowe a rekreacyjne — niewidzialna granica

W tym tkwi jeden z podstawowych problemów systemowych tej tragedii. Certyfikat „nurka naukowego” (Scientific Diver) — który Montefalcone prawie na pewno posiadała — nie jest certyfikatem technicznym w rozumieniu TDI, IANTD czy NACD. W praktyce nurkowanie naukowe bardzo często opiera się na sprzęcie i technikach rekreacyjnych, uzupełnionych procedurami pobierania próbek i dokumentacji. Nie wymaga to automatycznie szkolenia w zakresie nurkowania dekompresyjnego, jaskiniowego ani technicznego zarządzania gazami. Nurk naukowy z setkami godzin pod wodą może zatem mieć imponującą historię wypraw, a jednocześnie nie być w ogóle przygotowany do środowiska overhead — jaskini, z której swobodne wynurzenie na powierzchnię jest niemożliwe.

Jaskinia czy Kawernata? Granica, która rutynowo się zaciera

Gdyby formacja Devana Kandu znajdowała się na głębokości 12 metrów, wejście do niej mogłoby spełniać definicję nurkowania w kawernie, a nie w jaskini — choć nawet wtedy prawdopodobnie zostałaby przekroczona zasada 40 metrów liniowych (maksymalna odległość penetracji od powierzchni, przy której musi być widoczne naturalne światło). To rozróżnienie ma znaczenie: kawerna to strefa, z której widoczne jest naturalne światło i możliwy jest bezpośredni powrót na powierzchnię; jaskinia — nie. Jednak w praktyce operacyjnej granica ta jest rutynowo ignorowana. Przewodnicy w tropikalnych miejscach rafowych regularnie prowadzą nurków rekreacyjnych wyposażonych w pojedyncze butle, bez wytycznych, przez krótkie przejścia w łukowatych strukturach rafowych i płytkich jaskiniach rafowych — ponieważ są one krótkie, jasne i „zawsze tak robimy”. Devana Kandu zaczyna się na głębokości 55–58 metrów, ma co najmniej trzy komory połączone wąskimi przejściami i rozciąga się ponad 100 metrów w głąb skały. To nie jest kawerna. Ale logika normalizująca — „od lat pływamy do jaskiń” — mogła działać dokładnie w ten sam sposób.

Zasoby — w tym finansowe

Pytanie dotyczy zasobów, a nie tylko umiejętności. Trimix nie był dostępny na statku Duke of York. Podczas akcji ratowniczej na miejscu nie było przenośnej komory dekompresyjnej. Nie są to przeoczenia, które można przypisać konkretnej osobie – odzwierciedlają one realia rynkowe w sektorze turystyki nurkowej. Trimix wymaga infrastruktury magazynowej, sprzętu do mieszania gazów oraz wykwalifikowanych techników gazowych. Eksploatacja awaryjnych komór dekompresyjnych jest kosztowna i rzadko spotyka się je na rekreacyjnych safari. Brak zasobów ma tu charakter strukturalny, a nie osobisty. Jest to konsekwencja rynku, na którym koszty infrastruktury bezpieczeństwa, która rzadko jest potrzebna, ponoszą operatorzy o niewielkich marżach, a których klienci rzadko o nią proszą.

Gazy i głębokość

Prawnik reprezentujący Albatros Top Boat powiedział CNN wprost, że sprzęt używany przez ofiary był standardowym sprzętem rekreacyjnym — najprawdopodobniej pojedyncze butle, bez butli pośrednich, bez konfiguracji do nurkowania jaskiniowego. Na głębokości 55–60 metrów na powietrzu nurek narażony jest na poważną narkozę azotową: upośledzoną ocenę ryzyka, spowolnione reakcje, niezdolność do racjonalnego rozwiązywania problemów w sytuacji stresowej. Niektóre agencje szkoleniowe — w tym PSAI, której program zarządzania narkozą sięga 75 metrów — zapewniają ramy dla użycia powietrza na głębokości. Wymagają one jednak specjalnego szkolenia i warunków, których najprawdopodobniej tutaj zabrakło. A w dzisiejszym nurkowaniu technicznym w szerszym ujęciu 55 metrów na powietrzu jest zazwyczaj traktowane jako punkt, w którym nurek powinien przejść na trimix lub heliox, a nie jako punkt odniesienia do planowania.

Pytania zamiast ustaleń. Jakie certyfikaty nurkowe posiadała każda z osób — w tym Benedetti i Montefalcone? Czy ktokolwiek z grupy posiadał kwalifikacje jaskiniowe lub techniczne zgodnie z definicjami TDI, IANTD lub NACD? Jaki sprzęt faktycznie mieli przy sobie ci nurkowie — nie według prawnika operatora, ale według dokumentacji statku i relacji osób na pokładzie? Jakim gazem oddychali? To są pytania dla śledczych, a nie dla gazet.

Pytanie 4 · Czy działali w dobrej wierze, ale popełnili błąd?

Pytanie 4 · Działali poprawnie lecz popełnili błąd

Hipoteza — kluczowe rozróżnienie dla śledztwa

To pytanie odróżnia błąd od naruszenia — i ma bezpośredni wpływ na to, jak system powinien zareagować. Błąd to działanie zgodne z intencją, które przyniosło nieoczekiwany skutek. Naruszenie to odejście od znanych zasad — ale intencja jest pojęciem bardziej złożonym, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Jak omówiono w ramach „Uczenie się z codziennych operacji”, kontekst otaczający intencję jest często ważniejszy niż sama intencja. Osoba może celowo przekroczyć granicę, szczerze wierząc, że przekroczenie jej jest słuszne lub bezpieczne — w takim przypadku etykieta „naruszenie” więcej ukrywa niż ujawnia. Bardziej przydatne pytanie brzmi: co rozumieli na temat tej granicy i co sprawiło, że jej przekroczenie wydawało się rozsądne?

Mąż Montefalcone, Carlo Sommacal, powiedział publicznie, że jego żona była zdyscyplinowaną nurkinią, która dokładnie oceniała ryzyko i nigdy nie naraziłaby swojej córki ani kolegów na niebezpieczeństwo. Benedetti jest opisywany w mediach jako skrupulatny — sprawdzający sprzęt i warunki. Są to jednak opisy charakteru, a nie rekonstrukcja decyzji.

Istnieją co najmniej dwa prawdopodobne scenariusze. Pierwszy: grupa weszła do formacji, którą traktowała jako krótką jaskinię rafową – rodzaj przejścia z sufitem, znanego z innych miejsc – i nie zorientowała się na czas, że wkroczyła do środowiska overhead, w którym swobodne wynurzenie było niemożliwe. Drugi: weszli tam celowo, z planem, który okazał się nieadekwatny do rzeczywistości systemu jaskiniowego. Oba scenariusze stanowią błąd w kategoriach 8QR – ale wymagają zupełnie innych pytań dotyczących kontekstu systemowego. Tylko dostęp do danych z komputerów nurkowych, relacji osób znajdujących się na pokładzie oraz nagrań z kamer GoPro pozwoli śledczym rozróżnić te scenariusze.

Co wiemy o przebiegu wydarzeń: również w tym przypadku napotykamy sprzeczność między źródłami. Włoska prasa podała, że Benedetti został znaleziony z pustą butlą w drugiej komorze jaskini. Oficjalny rzecznik prezydenta Malediwów oraz włoskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdzili, że ciało znaleziono w pobliżu wejścia do jaskini — odkrycie to skłoniło ratowników do wniosku, że pozostała czwórka zapuściła się głębiej do wnętrza. Obie wersje nie mogą być jednocześnie prawdziwe. Żadna z nich nie została potwierdzona dokumentacją. Pusta butla — jeśli to fakt — byłaby jedyną twardą informacją na temat mechanizmu tego, co wydarzyło się wewnątrz jaskini. Wszystko inne to spekulacje.

Pytania zamiast ustaleń. Jak grupa oceniła charakter formacji, do której wchodziła? Czy była to zaplanowana eksploracja jaskini, czy też sytuacja rozwinęła się spontanicznie podczas nurkowania? Co pozostałe osoby na pokładzie statku „Duke of York” mówią na temat odprawy i planów na ten poranek? Gdzie dokładnie i w jakiej pozycji znaleziono ciało Benedettiego – relacje włoskiej prasy i oficjalne oświadczenie władz Malediwów są sprzeczne i wymagają wyjaśnienia. Bez odpowiedzi na te pytania nie da się odróżnić błędu od naruszenia.

Pytanie 5 · Czy postępowali zgodnie z powszechną tradycją lub praktyką?

Pytanie 5 · Postępowanie zgodne z panującym zwyczajem lub praktyką

Kluczowe pytanie — niewystarczające dane

Normalizacja odstępstw, jak opisała to Diane Vaughan w swojej analizie katastrofy Challengera, jest pojęciem bardziej precyzyjnym niż to, w jakim znaczeniu jest ono czasem używane. Nie chodzi po prostu o to, że ludzie zaczęli naginać zasady. Chodzi o to, że społeczna akceptacja dla odchylenia od standardów — zbiorowe przepisanie tego, co uznaje się za dopuszczalne — oznaczała, że inżynierowie w ogóle nie łamali już zasad; oni zreorganizowali zasady tak, aby zezwalały na to, co robili. Problem nie polegał na nieprzestrzeganiu zasad. Chodziło o to, że system na nowo zdefiniował, co oznacza przestrzeganie zasad. Branża nurkowa działa w podobny sposób: presja komercyjna naciska na konserwatywne limity głębokości, operatorzy i przewodnicy dostosowują swoje praktyki, a te dostosowane praktyki stają się nowym, niepisanym standardem. Przepisy pozostają na papierze; norma operacyjna ewoluuje wokół nich. W tym sensie nie ma znaczenia, czy ktoś złamał zasadę, ale czy ta zasada miała jeszcze jakikolwiek wpływ na praktykę, by można ją było złamać.

Instruktor Shaff Naeem powiedział publicznie, że nurkował w tej jaskini wiele razy — zawsze z odpowiednim sprzętem i gazem. Sugeruje to, że formacja ta jest znana i odwiedzana przez społeczność. Nie wiemy jednak, czy nurkowie z Duke of York byli tam wcześniej, w jakim sprzęcie i w jakiej konfiguracji. Nie wiemy, czy operator był świadomy wcześniejszych wizyt. Nie wiemy, co około dwadzieścia innych osób na pokładzie słyszało o planach tego nurkowania.

Wątek „jaskinia kontra kawern” również zasługuje tutaj na uwagę jako odrębny mechanizm. W tropikalnym nurkowaniu rekreacyjnym przewodnicy rutynowo prowadzą nurków przez krótkie przejścia w strukturach rafowych – bez wytycznych, bez sprzętu jaskiniowego, ponieważ są one krótkie, jasne i „zawsze tak robimy”. Jest to inny rodzaj normalizacji niż ten opisany przez Vaughana — działa na poziomie całej branży, a nie jednego operatora. Gdyby ta sama formacja znajdowała się na głębokości 12 metrów, prawdopodobnie nikt nie nazwałby tego nurkowaniem jaskiniowym. Na głębokości 55 metrów konsekwencje tego samego błędu w klasyfikacji są śmiertelne.

Pytania zamiast ustaleń. Czy nurkowie z „Duke of York” lub innych statków na safari wcześniej wchodzili do Devana Kandu lub podobnych formacji? Czy operator wiedział o takich nurkowaniach? Co zazwyczaj obejmowały odprawy nurkowe na „Duke of York” — czy omawiano środowiska overhead? Są to pytania do osób na pokładzie statku, do załogi oraz dotyczące historii operacyjnej operatora. Bez nich „normalizacja” jest jedynie akademicką ozdobą.

Pytanie 6 · Test podstawienia — czy rozsądny nurek postąpiłby tak samo?

Pytanie 6 · Test podstawienia

Unresolvable without data from Question 5 — and without removing hindsight

Test zastępczy jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi w 8QR — i jednym z najłatwiejszych do niewłaściwego wykorzystania. Polega on na zadaniu pytania: czy inny rozsądny, kompetentny kolega, w tych samych warunkach, dysponując tą samą wiedzą i — co najważniejsze — nie znając wyniku, postąpiłby podobnie? Ta ostatnia klauzula ma ogromne znaczenie. Świadomość, że zginęło pięć osób, sprawia, że decyzja wydaje się ewidentnie błędna. Nie wiedząc, z perspektywy warunków panujących przed nurkowaniem, sytuacja mogła wyglądać zupełnie inaczej.

Jeśli tak — mamy do czynienia z sygnałem systemowym. Zachowanie to nie jest indywidualną anomalią, ale wynikiem warunków, w jakich dana osoba działała. Jeśli nie — zbliżamy się do obszaru indywidualnej oceny, która odbiegała od normy środowiskowej.

Trudność polega na tym, że odpowiedź na pytanie 6 jest logicznie zależna od odpowiedzi na pytanie 5. Jeśli nurkowania w podobnych formacjach byłyby częścią tego środowiska operacyjnego, wówczas wielu rozsądnych kolegów mogłoby rzeczywiście postąpić podobnie. Nie dlatego, że byli nierozsądni, ale dlatego, że system inaczej ocenił dla nich ryzyko niż to, które obowiązuje w szkoleniu nurkowania technicznego. Jeśli nie – pytanie 6 zaczyna wskazywać na indywidualne odejście od normy, co wymaga innego rodzaju wyjaśnienia.

Rozważmy to konkretnie: inny doświadczony instruktor, kierownik operacyjny na malediwskim safari, prowadzący grupę naukowców-nurków, którzy wielokrotnie nurkowali na tych atolach. Czy ta osoba zabrałaby ich do tej jaskini? Nie wiem. A szczera odpowiedź na pytanie 6 w tej chwili brzmi właśnie tak: nie wiem – dopóki nie poznam norm środowiskowych i dopóki nie będę w stanie naprawdę odłożyć na bok wiedzy o tym, co stało się później.

Pytania zamiast wniosków. Test substytucji jest metodologicznie uzależniony od ustalenia norm środowiskowych z pytania 5 oraz od zdyscyplinowanego odłożenia na bok wiedzy o wyniku. Dopóki nie dowiemy się, co było „normalne” w tym środowisku – i nie będziemy mogli szczerze zadać pytania bez cienia wyniku – nie możemy ocenić, czy zachowanie odbiegało od normy. To nie jest wymówka. To precyzja, bez której każda analiza jest po prostu wnioskowaniem wstecznym na podstawie wyniku.

Pytanie 7 · Czy istnieją dowody na czerpanie osobistych korzyści lub świadome lekceważenie znanego ryzyka?

Pytanie 7 · Dowody na czerpanie osobistych korzyści lub lekceważenie znanego ryzyka

Wymaga weryfikacji · Presja badawcza jako czynnik systemowy

Dopiero tutaj – w pytaniu 7 – zbliżamy się do granicy indywidualnej odpowiedzialności w rozumieniu „kultury sprawiedliwego traktowania”. I to właśnie tutaj, a nie wcześniej.

Jest jednak jeden wątek, który zasługuje na osobną dyskusję i który do tej pory prawie nie pojawiał się w relacjach medialnych: presja badawcza.

Monica Montefalcone od ponad dziesięciu lat kierowała projektami naukowymi na Malediwach. Federico Gualtieri właśnie obronił swoją pracę doktorską na temat koralowców na tych samych atolach pod jej kierunkiem. Oboje nurkowali w Alimathaa w dniach poprzedzających wypadek w ramach oficjalnej misji badawczej uniwersytetu. Jaskinia na głębokości 55 metrów – ekosystem głębokich korali, potencjalnie nieudokumentowanych organizmów – mogła stanowić dla nich nie miejsce przygody, ale miejsce pozyskiwania danych.

W środowiskach naukowych znane jest zjawisko, o którym rzadko mówi się wprost: metodologiczna normalizacja ograniczeń dla celów badawczych. Gdy zebranie konkretnych danych jest trudne lub niemożliwe w ramach formalnych zezwoleń – zezwoleń długo oczekiwanych, trudnych do uzyskania, podlegających biurokratycznym terminom – praktyka terenowa zmierza w kierunku elastyczności. Nurkowanie poniżej limitów regulacyjnych w celach dokumentacyjnych lub eksploracyjnych nie jest jedynie anegdotą w środowiskach badań morskich; jest to wzorzec odnotowywany w społecznościach nurków naukowych, choć rzadko dokumentowany z oczywistych powodów. Zwłaszcza gdy dane są unikalne, okno czasowe jest krótkie, a poprzednie wizyty w podobnych środowiskach przebiegły bez incydentów.

Czy to możliwe, że decyzja o wejściu do jaskini była motywowana — przynajmniej częściowo — chęcią zebrania materiałów badawczych lub dokumentacji wizualnej, które w innym przypadku byłyby niedostępne? Mąż Montefalcone poprosił ratowników o poszukiwanie kamery GoPro swojej żony, której, jak twierdzi, używała do dokumentowania swoich nurkowań. Nie wiadomo, czy ta kamera była z nią w jaskini i co zarejestrowała.

Kultura sprawiedliwego traktowania nie traktuje motywacji badawczej jako usprawiedliwienia. Traktuje ją jako kontekst. Jeśli presja na osiągnięcie wyników, wyjątkowość danych oraz dostępność lokalizacji w ograniczonym czasie tygodniowego rejsu były czynnikami wpływającymi na decyzję — są to czynniki systemowe, a nie indywidualne. Należą one do środowiska finansowania badań, presji publikacyjnej, braku mechanizmów, które zapewniłyby dostęp do odpowiednich zezwoleń, oraz braku jasnych granic między „nurkowaniem naukowym” a „nurkowaniem rekreacyjnym w celach naukowych”.

Czy istnieją dowody świadomego zlekceważenia zidentyfikowanego ryzyka? To słowo ma kluczowe znaczenie. Zlekceważenie oznacza świadomość konkretnego zagrożenia i jego celowe odrzucenie. Jeśli granica kompetencji między nurkowaniem rekreacyjnym a jaskiniowym była dla tej grupy niewidoczna lub zamazana przez lata doświadczeń bez żadnych incydentów – trudno jest wysunąć merytoryczne zarzuty dotyczące zlekceważenia. Jeśli była widoczna i została odrzucona – to zupełnie inna sytuacja. Nie wiemy tego.

Pytania zamiast ustaleń. Czy Montefalcone lub Benedetti mieli wcześniejsze doświadczenie z podobnymi formacjami nad głową i jak je opisywali? Czy istnieją jakieś zapisy – wiadomości, notatki, relacje kolegów – które rzucają światło na to, jak rozumieli ryzyko związane z tym konkretnym zejściem? Czy motywacja badawcza została wyrażona słowami przed nurkowaniem? Bez tych danych wątek presji badawczej pozostaje hipotezą, a nie ustaleniem.

Pytanie 8 · Czy istnieją dowody na zamiar wyrządzenia szkody?

Pytanie 8 · Dowody na zamiar wyrządzenia szkody

Brak podstaw

Pytanie 8 stanowi punkt graniczny — dotyczy sabotażu, czyli celowego działania mającego na celu wyrządzenie szkody. W przypadku tej tragedii nie ma żadnych publicznie znanych podstaw, by w ogóle rozważać taką możliwość. Wszyscy, którzy zginęli, zginęli razem.

Pytanie 8 ma tutaj inne znaczenie, wykraczające poza zwykłe wykluczenie zamiaru. Jego miejsce w sekwencji przypomina, że ramy 8QR dochodzą do kwestii indywidualnej winy dopiero po przejściu przez siedem wcześniejszych warstw — systemową, organizacyjną, proceduralną i związaną z kompetencjami. Jeśli wyjaśnienie zostanie znalezione w tych warstwach, pytanie 8 staje się nieistotne. Jeśli nie — zaczyna być uzasadnione.

W tym przypadku – w oparciu o to, co obecnie wiemy – wyjaśnienie najprawdopodobniej leży w tych wcześniejszych warstwach. Ale to zdanie jest również hipotezą, a nie werdyktem.

Pytania zamiast ustaleń. Brak podstaw do rozpatrywania pytania 8. Analiza powraca do poziomu systemowego – co jest typowym i oczekiwanym wynikiem w kulturze sprawiedliwego traktowania w przypadku wypadków w środowiskach wysokiego ryzyka.

Zamiast wniosku: osiem pytań bez odpowiedzi – i dlaczego właśnie o to chodzi

14 maja w jaskini Devana Kandu zginęło pięć osób. Trzy dni później zginął sierżant major Mohamed Mahudhee, szukając ich ciał – na sprężonym powietrzu, bez trimixu, z certyfikatem do 50 metrów, po zejściu na głębokość około 60 metrów. Są to dwie odrębne tragedie, które łączy to samo pytanie: gdzie w systemie leżały warunki, które umożliwiły obie z nich?

Przeanalizowałem osiem pytań i nie udzieliłem ani jednej pewnej odpowiedzi. Nie jest to porażka metody — jest to uczciwe zastosowanie tej metody w warunkach, w jakich pracuję: brak dostępu do osób, które tam były, brak dokumentacji, brak danych z komputera nurkowego, brak nagrań. Prawdziwy 8QR jest narzędziem do rozmów, a nie do czytania gazet.

Zamiast tego starałem się pokazać, które pytania warto zadawać i dlaczego kolejność ma znaczenie. Zaczynamy od systemu: zasad, procedur, oczekiwań, norm środowiskowych, kultury organizacyjnej. Analizujemy kompetencje i kontekst podejmowania decyzji. Do osoby dochodzimy tylko wtedy, gdy system nie wyjaśnia wystarczająco.

Znalezienie kogoś, kogo można obwinić, jest szybkie i satysfakcjonujące. Znalezienie przyczyn jest powolne i niewygodne. Kultura sprawiedliwego traktowania kładzie nacisk na to drugie — ponieważ tylko to zapobiega kolejnemu wypadkowi.

Nurkowanie jaskiniowe to środowisko, które nie wybacza błędów. Ale błędy nie powstają w próżni — powstają w systemach, które sprawiają, że granice kompetencji stają się niewidoczne, pozwalają przepisom oddalać się od rzeczywistości operacyjnej i sprawiają, że presja działania jest silniejsza niż ostrożność. To jest pytanie, które należy zadać w ramach dochodzenia, w branży nurkowej oraz w instytucjach finansujących badania morskie. Dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak podobna dynamika rozgrywała się wcześniej w wypadkach nurkowania jaskiniowego, analiza wypadku w Chac Mool pozostaje jednym z najbardziej rygorystycznych dostępnych opisów – i dającym do myślenia uzupełnieniem tej sprawy.

Nie wiem dokładnie, co wydarzyło się 14 maja w Devana Kandu. Wiem, że zanim ktokolwiek wyda werdykt, powinien przeanalizować te osiem pytań – korzystając z danych, których ja nie posiadam.

Artykuł ten opiera się na doniesieniach prasowych z okresu 14–18 maja 2026 r. Ma on charakter edukacyjny. Śledztwo jest w toku.

Więcej informacji na stronie The Human Diver:r:

Change your Language, Change the World

They Lost Situation Awareness

The Eight-Question Review — LFEO course

Andrzej is a technical diving and closed-circuit rebreather diving instructor. He works as a safety and performance consultant in the diving industry. With a background in psychology specialising in social psychology and safety psychology, his main interests in these fields are related to human performance in extreme environments and building high-performance teams. Andrzej completed postgraduate studies in underwater archaeology and gained experience as a diving safety officer (DSO) responsible for diving safety in scientific projects. Since 2023, he has been an instructor in Human Factors and leads the Polish branch of The Human Factors. You can find more about him at www.podcisnieniem.com.pl.

Andrzej Gornicki

Andrzej is a technical diving and closed-circuit rebreather diving instructor. He works as a safety and performance consultant in the diving industry. With a background in psychology specialising in social psychology and safety psychology, his main interests in these fields are related to human performance in extreme environments and building high-performance teams. Andrzej completed postgraduate studies in underwater archaeology and gained experience as a diving safety officer (DSO) responsible for diving safety in scientific projects. Since 2023, he has been an instructor in Human Factors and leads the Polish branch of The Human Factors. You can find more about him at www.podcisnieniem.com.pl.

Instagram logo icon
LinkedIn logo icon
Back to Blog

Contact Menu

© 2026 The Human Diver